Małe miasta, wielkie wrażenia. 3 miejsca, które zwiedzisz szybko i zapadną Ci w pamięci

Małe miasta, wielkie wrażenia. 3 miejsca, które zwiedzisz szybko i zapadną Ci w pamięci
5 (100%) 1 vote

Kiedy duże miasta mają pieniądze na to, aby promować swoje atrakcje turystyczne, małe mają o wiele trudniej. Jednak uwagę turystów przyciągają atrakcje, które są na tyle wyjątkowe, że na długo pozostają w ich pamięci. Gotowi na podróż? W takim razie zaparkujcie samochód na parkingu przy lotnisku Kraków Balice i ruszajcie z nami do jednego z tych niezwykłych miejsc!

Burano – włoskie miasteczko kolorów

Do najbardziej kolorowego miasta we Włoszech z pewnością można zaliczyć Burano. Niezwykła mozaika architektoniczna mieści się na niewielkiej wyspie położonej niedaleko Wenecji. Tutaj wybudowanie domu lub przemalowanie jego murów wymaga zgody lokalnych władz. Dlatego jest miejscem, w którym nie spotka się w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch takich samych obiektów.
Charakterystycznym elementem tamtejszej kultury są koronki. Moda na nie została zapoczątkowana przez żonę jednego z weneckich dożów w XV w. Ta tradycja kultywowana  jest do dziś i dlatego nie brakuje stoisk i sklepików, w których można się w nie zaopatrzyć. A najwymyślniejsze wzory koronek dostępne są w specjalnie im dedykowanym muzeum.
W miasteczku znajduje się tylko jeden plac, a na nim tętni życie prawie cały czas. Mieszczą się tam restauracje, kawiarnie i bary, w których podają miejscowe przysmaki jak, chociażby cichetti, czyli malutkie kanapki z pastą z dorsza w zestawie z łososiem albo lokalną wędliną.

Bonifacio – wspaniały zakątek Korsyki

Liczące około 3 tys. mieszkańców jedyne w swoim rodzaju miasteczko, położone częściowo na klifie, jest jedną z największych atrakcji Korsyki. W jego dolnej części znajduje się przystań jachtowa i główne parkingi oraz sklepy, restauracje, budynki mieszkalne. Jednak to, co jest największym magnesem turystycznym, mieści się w tzw. Górnym Mieście. Zbudowane zostało na wysokim klifie i zabezpieczone murem. Do tej części Bonifacio dotrzeć można pieszo, idąc stromym wzniesieniem lub pojechać kolejką turystyczną na kołach. W samym miasteczku koniecznie trzeba zobaczyć:
cytadelę – czyli mierzący 25 m obiekt z XV w. będący jednocześnie najwyższym bastionem we Francji. W jego wnętrzach zlokalizowane są wystawy oraz dawne silosy. To w nich kiedyś przechowywano żywność i wodę na czas oblężenia miasta. Z kolei na dachu cytadeli dostępnych jest kilka punktów widokowych,
schody Króla Aragonii – owiane są legendą, zgodnie z którą wykuli je pewnej nocy w 1420 r. żołnierze króla Aragonii. W ten sposób chcieli niepostrzeżenie dostać się do miasta. Prawda jest zgoła inna. 187 schodów wyciosanych w skale było drogą do studni z wodą pitną. Mimo to jest to jedna z najciekawszych atrakcji miasteczka, a wspinaczka po bardzo wysokich stopniach – nie lada wyzwaniem,
punkty widokowe – tych jest wiele, w tym w okolicach latarni morskiej. Dojrzeć z nich można m.in. znajdującą się w sąsiedztwie Sardynię.
Po wizycie w miasteczku warto również udać się „w morze” i zobaczyć niezwykłe groty. Efektem działania natury (erozji) są niezwykłe formy wapiennych klifów. Do tych miejsc da się dotrzeć tylko od strony wody.

Albarracín – magia hiszpańskiego średniowiecza

Z daleko wygląda jak średniowieczna, trudna do zdobycia twierdza. Ta epoka pozostawiła swój ślad praktycznie w każdym zaułku. Albarracín to często weekendowa baza wypadowa Hiszpanów. Jednak każdy, kto lubi zakątki owiane magią historii, powinien choć raz tu zajrzeć. W miasteczku mieszają się bowiem wpływy chrześcijańskie, muzułmańskie i arabskie. Zostało ono wzniesione na wysokości 1171 m n.p.m. nad rzeką Río Guadalaviar. Podzielono je na dwie niezależne części: dzielnicę Arrabal oraz Casco Antiguo (starówkę). Na skalistym wzgórzu chrześcijanie wybudowali w XIV wieku mury obronne.
W Albarracín podziwiać można dwie wieże – Torre del Andador, czyli konstrukcję autorstwa muzułmanów oraz Torre de doña Blanca, pracę arabskich budowniczych. Niecałą godzinę potrzeba na to, aby przejść starówkę tego miasteczka. Średniowieczna i późniejsza architektura przykuwa wzrok. Zaciekawić może każdy jej element – dachówki, fasady, wąskie i kręte uliczki między budynkami. Domy w Albarracín są bardzo wysokie. Jeden z nich jest szczególnie charakterystyczny i nazywa się Casa de la Julianeta. Uwagę przyciągają jego nietypowe kształty (geometrycznie nieregularne), co było koniecznością z racji gęstej zabudowy. Warto też zajrzeć do późnogotyckiej katedry Catedral del Salvador oraz mieszczącego się obok niej starego pałacu biskupiego, pełniącego obecnie funkcję muzeum diecezjalnego ze sztuką sakralną z XIV-XX w.
Takich niewielkich miast dostarczających wielkich wrażeń jest bardzo wiele. Warto je odkrywać i być nie zawsze tam, gdzie… większość turystów już się wybrała!